piątek, 6 lipca 2012

4.07.2012


Jako że czasami dni mijają nam bez większych zmian i nic ciekawego się u nas nie dzieje postanowiliśmy że dla urozmaicenia będziemy dodawać ciekawostki dotyczące Norwegii oraz okolicy w której się znajdujemy.
W Skojlden znajduje się ciekawa rzeźba wykonana z aluminium pomalowana na jaskrawy czerwony kolor, która symbolizuje ogniska palone w noc świętojańską. Autorką rzeźby jest Amerykańska artystka Kati Casida z tutejszymi korzeniami.



3.07.2012


Dzień bez większych zmian. Jacek z Natalią poszli do pracy, a Bogusz chodził i szukał pracy. Jacek dostał wczoraj nową prace jako konserwator hotelu i wszystkiego dookoła. Pogoda była dzisiaj w miarę znośna dopiero wieczorem zaczęło padać.



wtorek, 3 lipca 2012

2.07.2012


Dzisiaj rano wszyscy wstali wcześnie, choć było to bardzo trudne. Jacek z Boguszem poszli dokować prom o nazwie Constelation na 2100 pasażerów. Natalia w tym czasie zaczęła sprzątać domki których było dzisiaj tylko 9. Po zacumowaniu promu Jacek z Boguszem cali przemoczeni przyszli się wygrzać i zjeść śniadanie razem z Natalią. Później Bogusz poszedł na wycieczkę w stronę Lom gdzie zamiast pracy zobaczył piękne widoki. Gdy Bogusza nie było na oczach Jacka i Natalii rozegrał się pokaz umiejętności skoków do wody w wykonaniu foki. Obiadokolacja była wykonana przez hotelowego szefa kuchni Freda, a zjedzona przez nas na świeżym powietrzu. Zwieńczeniem posiłku był deser w postaci pudingu, galaretki oraz owoców leśnych. Kończymy dzień kubkiem gorącej herbaty oraz filmem.  




poniedziałek, 2 lipca 2012

1.07.2012

Impreza trwała tak długo że Jacek wrócił dopiero przed 5:00, i położył sie spać na kilka godzin bo razem z Natalią zaniedługo szedł znowu do pracy. Niestety kolejny dzień przyniósł zmiane pogody i cały czas pada deszcz. Staramy się nie wierzyć prognozie pogody która przewiduje długoterminowe opady. Przed wyjazdem śledziliśmy poczynania piłkarzy na Euro lecz w Norwegii gorączka opadła i o wygranej Hiszpanii dowiedzieliśmy się z internetu co nas ucieszyło. Internet także ukazał nam, że w polsce jest hiszpańska pogoda no a u nas bardziej angielska.


Zdjęcie dedykowane Dawidowi Puckowi:)


30.06.2012

Dzień rozpoczyna wcześnie Natalia budząc Jacka i Bogusza, którzy zamiast wstać poszli spać dalej. Godzina 10:30 w przerwie od pracy Natalia wpada do samochodu i ustawia Jacka i Bogusza do pionu, którzy w przeciągu 20minut jak twierdzą spakowali całe auto i przenieśli się na camping. Pierwszą niespodzianką było spotkanie z zarządcą campingu który okazał się znajomym z cumowania promu, a drugą cena jaką podał za nasz pobyt na miejscu. Po szybkim rekonesansie Jacek z Boguszem wybrali dogodne miejsce w ciszy i spokoju. Natalia po przybyciu z pracy była zachwycona nowym miejscem. O godzinie 17:00 Jacek idzie do pracy na Abrahama po Norwesku. Schodząca gęsta mgła nad jeziorem kończy dzień.




29.06.2012

Natalia z Jackiem poszli do pracy i zniknęli na cały dzień. Bogusz w tym czasie poszedł uzgadniać zlecenie na malowanie domu i termin realizacji. Po powrocie Jacka i Natalii okazało się że ogórek nie może stać już w tym samym miejscu i musimy się przenieść, ale Turid przedstawiła nam scenką że jej znajomy który prowadzi camping ma dla nas ciekawą oferte, ale postanowiliśmy to przełożyć na następny dzień.



28.06.2012




Zupełny dzień luzu, wstaliśmy dzisiaj bardzo późno jedyny plan jaki mamy to odpocząć. Natalia przygotowała jedzenie na dzisiejszego grilla. W tym roku zapowiada się bardzo ładna pogoda bo od kilku dni świeci słonko i nie pada deszcz. Jacek dzisiaj po raz pierwszy w życiu próbował łowić ryby ale nic nie złowił i dość szybko mu się to znudziło, Bogusz był trochę bardziej wytrwały ale w dalszym ciągu nic nie złowił. Po grillu byliśmy tak najedzeni że nikt się nie mógł ruszyć.